Wzrost zapotrzebowania na sprzęt wojskowy, amunicję oraz technologie podwójnego zastosowania sprawia, że wiele przedsiębiorstw z sektora produkcyjnego rozważa wejście na rynek obronny. To obszar o dużym potencjale wzrostu, wspierany programami modernizacyjnymi i publicznym finansowaniem, ale jednocześnie silnie regulowany oraz wymagający zachowania wysokich standardów bezpieczeństwa i zgodności z przepisami.
Pierwszym krokiem jest ocena, czy planowana działalność wymaga uzyskania koncesji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Obowiązek koncesyjny dotyczy wytwarzania i obrotu wyrobami lub technologiami specjalnie zaprojektowanymi dla wojska lub policji. W praktyce granica bywa nieoczywista. Kluczowe znaczenie ma zarówno przeznaczenie, jak i sam proces technologiczny. Zgodnie z orzecznictwem, o „wyrobie” można mówić dopiero wtedy, gdy w wyniku przetwarzania powstaje nowy produkt o odrębnej funkcji. Oznacza to, że nie każda obróbka czy montaż elementów pociąga za sobą obowiązek uzyskania koncesji. Jednocześnie należy mieć na uwadze produkty o podwójnym zastosowaniu (dual-use), których obrót i eksport podlegają regulacjom unijnym.
Drugim istotnym obszarem jest aspekt budowlany. Przekształcenie istniejących hal czy pomieszczeń na produkcję o charakterze obronnościowym może wymagać formalnego zgłoszenia zmiany sposobu użytkowania obiektu. Niedopełnienie tego obowiązku wiąże się z ryzykiem wszczęcia postępowania legalizacyjnego, wstrzymania użytkowania budynku czy nałożenia opłaty legalizacyjnej.
Dlatego planując wejście na rynek obronnościowy, warto rozpocząć od audytu koncesyjnego i technologicznego oraz analizy wymogów dotyczących infrastruktury. Odpowiednie przygotowanie pozwoli firmie bezpiecznie i efektywnie wdrożyć nowy model działalności w sektorze o wysokich wymaganiach regulacyjnych.
Więcej na ten temat można przeczytać w artykule Wojciecha Bazana i Natalii Żurawskiej na łamach „Rzeczpospolitej”. Zachęcamy do lektury!