W ostatnich latach liczba odwołań składanych do Krajowej Izby Odwoławczej znacząco wzrosła. W porównaniu z 2019 r. niemal się podwoiła. Zjawisko to budzi coraz większe zainteresowanie branży infrastrukturalnej, ponieważ może wpływać na tempo uruchamiania dużych inwestycji publicznych.
Temat ten został poruszony w artykule opublikowanym w serwisie XYZ, w którym komentarza udzielił Wojciech Merkwa.
Jak wskazuje ekspert, wzrost liczby odwołań nie jest wyłącznie efektem problemów systemowych, lecz w dużej mierze wynika z sytuacji rynkowej.
– Wysoka konkurencyjność przejawia się zarówno w liczbie składanych ofert, jak i w utrzymującym się stanie „nienasycenia” rynku. W takich warunkach uruchamiane przetargi stają się przedmiotem wyjątkowo intensywnej rywalizacji wykonawców – komentuje Wojciech Merkwa.
Relatywnie niska wysokość wpisu od odwołania do KIO może sprzyjać częstszemu korzystaniu z tego środka ochrony prawnej, jednak znaczące podwyższenie opłaty mogłoby ograniczyć dostęp do postępowań odwoławczych dla mniejszych przedsiębiorców.
Zdaniem eksperta kluczowe znaczenie dla stabilności systemu zamówień publicznych ma większa przewidywalność rozstrzygnięć oraz spójne stosowanie przepisów prawa zamówień publicznych. Brak pewności co do przebiegu i wyniku postępowania odwoławczego często skłania wykonawców do składania odwołań.
Artykuł dostępny jest w serwisie XYZ.