Sąd Okręgowy wydał wyrok korzystny dla naszego klienta, zasądzając w całości wynagrodzenie potrącone wcześniej przez zamawiającego tytułem kary umownej za opóźnienie. Spór dotyczył kwoty blisko 2,6 mln zł i miał istotne znaczenie dla praktyki realizacji inwestycji budowlanych, w szczególności w kontekście współdziałania stron przy uzyskiwaniu pozwolenia na użytkowanie.
Sprawa koncentrowała się na ocenie odpowiedzialności za opóźnienie w uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie. Sąd jednoznacznie wskazał, że proces ten wymaga współdziałania zarówno wykonawcy, jak i zamawiającego. W konsekwencji uznał, że brak takiej współpracy wyklucza możliwość skutecznego naliczenia kary umownej wyłącznie wobec wykonawcy.
Istotnym elementem rozstrzygnięcia była analiza materiału dowodowego. Sąd oparł się przede wszystkim na dokumentach urzędowych, w tym dziennikach budowy oraz wezwaniach kierowanych przez organ administracji. Co ważne, dokonał ich samodzielnej oceny w kontekście przepisów prawa budowlanego oraz regulacji administracyjnych. W uzasadnieniu podkreślono, że jeżeli organ administracji żąda uzupełnienia dokumentacji, obowiązek ten powinien być realizowany przy współudziale inwestora i wykonawcy.
Na szczególną uwagę zasługuje również podejście sądu do postępowania dowodowego. Sąd pominął wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, uznając go za nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy. W praktyce oznacza to, że w sprawach dotyczących kar umownych i odpowiedzialności kontraktowej kluczowe znaczenie mogą mieć dokumenty z procesu inwestycyjnego oraz ich prawidłowa interpretacja, bez konieczności sięgania po dowody eksperckie.
Sprawa została rozpoznana w relatywnie krótkim czasie – od wniesienia pozwu w lipcu ubiegłego roku do wydania wyroku upłynęło zaledwie 9 miesięcy. To pokazuje, że odpowiednio przygotowana strategia procesowa oraz spójna argumentacja mogą znacząco przyspieszyć uzyskanie rozstrzygnięcia.
W ustnym uzasadnieniu wyroku sąd odniósł się również do jakości przygotowanego pozwu, wskazując: „Pozew to majstersztyk. Na szóstkę w sześciostopniowej skali”. To potwierdza, jak istotne znaczenie ma precyzyjne przedstawienie stanu faktycznego i prawnego już na etapie inicjowania postępowania.
Wyrok wpisuje się w linię orzeczniczą podkreślającą znaczenie zasady współdziałania stron umowy oraz ograniczenia w stosowaniu kar umownych w sytuacjach, w których odpowiedzialność za opóźnienie nie leży wyłącznie po jednej stronie kontraktu.
Z ramienia JDP sprawę prowadzili: Jakub Majewski (Partner) oraz Paula Pierzankowska (Associate).